Plac zabaw przy Placu Wilsona – dzieci rozsądniejsze od rodziców


  •  
  •  


 Plac zabaw przy Pl. Wilsona, widok z górki

Plac zabaw przy Pl. Wilsona, widok z górki

Jeden z największych placów zabaw w stolicy, kusi przestrzenią,  zielenią  i bliskością kawiarenek, do których można  udać się na naprawdę zasłużony odpoczynek w drodze powrotnej. To na co musicie uważać na miejscu to

Plac zabaw przy Placu Wilsona –  niezła jazda

…inni rodzice, Ci którzy opuścili za młodu lekcję fizyki, na której omawiane było pojęcie siły odśrodkowej. Widać to szczególnie przy dwóch karuzelach rozkręcanych właśnie przez  nakręconych rodziców. Zanim pozwolisz dziecku pokręcić się na takiej karuzeli, upewnij się że w pobliżu nie ma innych rodziców – mogą być groźni. Poza wspomnianymi dwiema karuzelami, reszta atrakcji zapewni Waszym dzieciom masę świetnej zabawy. W dni robocze każdy znajdzie coś dla siebie. W weekendy tłok jest dość duży i w niektórych miejscach trzeba liczyć się z małymi kolejkami: zjeżdżalnie, drabinki i najważniejsze –wóz strażacki. Choć ma 2 kierownice notorycznie „cierpi” na nadmiar chętnych posiadających prawo  jazdy kat. C.

Plac zabaw przy Placu Wilsona – nasza recenzja

Komu polecamy:

– zmotoryzowanym i niezmotoryzowanym

Komu nie polecamy:

– właścicielom piesków nie popierających akcji „sprzątaj po swoim psie”

Praktyczne wskazówki:

– nie ma sensu jechać własnym autem, szczególnie w dni robocze – połowę czasy który  mieliście poświęcić na zabawę zmarnujecie na szukanie miejsca parkingowego. Do tego,  jeśli macie małe dzieci pamiętajcie – dla nich jazda metrem to większa frajda nawet niż dla Was zakupy w Ikea. Przy okazji, czy inni ustępują Twoim dzieciom miejsca w Metrze? Tu mamy wyjaśnione kim są ci ludzie i dlaczego tak postępują – przeczytaj;)

– jeśli macie małe dzieci, zawczasu zaopatrzcie je w opaski na ręce z numerem kontaktowym do Was , na wypadek zagubienia się w tłumie . To bardzo dobry pomysł, tak dobry, że i my w końcu zaopatrzymy się w coś takiego

– szczególnie pilnujcie dzieci na dwóch karuzelach, chyba że nie ma tam innych rodziców – bo z tego co my widzieliśmy, to właśnie rodzice rozkręcają karuzele do prędkości, przy której  Twoje dziecko pozna dość wcześnie pojęcie lotu parabolicznego

– jeśli macie > 1 dziecko postarajcie się żeby na 1 szt. przypadał 1 rodzic. Wiem, że od 3 dzieci wzwyż może to być trudne, ale bardzo trudno upilnować pociech w takim tłumie,  szczególnie gdy wybiorą zabawy w skrajnych końcach placu

– nie bierzcie raczej książki do czytania – nie będzie na to czasu

– niedaleko znajduje się Muzeum Sportu i Turystyki jednak może  się okazać, że sam spacer do niego jest dłuższy niż zwiedzanie, dlaczego? Przeczytajcie żeby się dowiedzieć. W pobliżu jest też Warszawska Cytadela

 



  •  
  •