Spływ kajakowy Wkrą, bar Koza i parki linowy w Pomiechówku


Jest płytko

Pomysł na jeden, długi i słoneczny dzień z dziećmi blisko Warszawy – spływ kajakowy Wkrą, odpoczynek w barze Koza, a na koniec park linowy w Pomiechówku. Całość  pięć- sześć godzin świetnej rodzinnej zabawy.

Jeśli nie macie pomysłów jak spędzić jeden ze słonecznych weekendów, a nie bardzo możecie oddalać się od Warszawy, zajrzyjcie na mapę, gdzie znajduje się Pomiechówek. Odległość od PKIN to niespełna 50 km tj. jakieś 45-50 minut jazdy w kierunku Nowego Dworu Mazowieckiego, który mijamy po drodze.

Plan działań jaki chcemy Wam zaproponować jest prosty, trzypunktowy i sprawdzony.

Po pierwsze – spływ Wkrą. Baza kajaków zaraz obok Parku Linowego. Kajaki wypożycza tu sprawdzona firma firma, wszystko sprawnie i w miarę tanio. Jeśli jedziecie z młodszymi dziećmi polecamy wybór wariantu na 2,5 godziny – tj. spływu ze Śniadówka, miejscowości oddalonej od bazy o 9 km, do której zostaniecie przewiezieni zaraz po odebraniu przy kasie obowiązkowych kamizelek ratunkowych.  Może skorzystać też oferty kilku innych firm z okolicy, ma skorzystaliśmy akurat  tej, dlatego o niej piszemy.

Krystalicznie czysta woda

Jest pięknie

Kryształ w płynie – rzeka Wkra

Po drugie – przystanek na „plaży” przy barze Koza. Na stronie baru możecie znaleźć też dokładne porady jak zaplanować sobie spływ kajakiem – uprzedzam wejście na stronę na własną odpowiedzialność (strona designem nie powala;) tu >>> 

No i wiadomo skąd ta nazwa

Jadłospis od kozy

widok z Kozy

Po swojsku

widok z brzegu przy Kozie na letników

 

Trzeci punkt to Park Linowy w Pomiechówku, z jedną ważną zaletą – ukryty w koronach drzew! Przed słońcem.

Tu macie informacje o godzinach otwarcia, a także bardzo przydatną rzecz – czyli cennik. Młodzi bardzo mili instruktorzy (prawie wszyscy), do tego różne stopnie trudności, a w pobliżu mały, ale fajny plac zabaw dla najmłodszych dzieci, jeśli są jeszcze za młode na liny w parku.

Różne poziomy

no prawie jak w cyrku

Dla starego coś miłego

Dadzą radę

z zabezpieczeniem, ale i tak jest jazda

Komu polecamy

– spływy wszystkim, nawet tym nie umiejącym pływać. Dostajecie obowiązkowe kamizelki, a na trasie przepływu trudno znaleźć odcinki gdzie woda jest głębsza niż 50-80 cm. Większość spływu poruszacie się na 20-30 cm „głębokości”

– rodzinom z dziećmi oczywiście. Kajaki są 1, 2 i 3 osobowe – da się jakoś podobierać w tych konfiguracjach

Komu nie polecamy

– wszystkim, którzy nie lubią wiosłować, choć nawet jeśli nie będą machać to i tak poniesie ich nurt – wolno, to wolno, ale jakoś płynąć do przodu będą

Praktyczne wskazówki

– w każdej wypożyczalni jest parking dla samochodów, a wypożyczalnie mają zorganizowany transport w górę rzeki do miejsca startu spływu. Nic tylko przyjechać!

Udanej zabawy

Komentarze